Jedyny w Polsce VarioPrint i300 to technologiczny skok w druku książek

Warszawa, 24 maja 2021 r. – Przyszłość druku książek to rozwiązania atramentowe – twierdzi właściciel Mazowieckiego Centrum Poligrafii. To jego drukarnia zainstalowała pierwszą w Polsce arkuszową drukarkę atramentową VarioPrint i300 produkcji Canon. Efekty? Produkcja wysokiej jakości książek na papierach powlekanych i niepowlekanych, znaczne zwiększenie przepustowości druku nakładów kolorowych, spore oszczędności, a także automatyzacja druku prac mieszanych.

Druk dobrej książki to wyzwanie. Aby czytelnik sięgnął po tytuł na półce w księgarni, liczy się nie tylko treść, ale też marketing, nazwisko autora, otrzymane nagrody. Nie mniej istotna jest także warstwa wizualna i jakość wydruku. Wie o tym Mazowieckie Centrum Poligrafii z podwarszawskich Marek – jedna z największych i najlepiej rozpoznawalnych drukarń cyfrowych w Polsce, specjalizujących się w druku książek. Ostatni zakup powiększa jej przewagę nad konkurencją.

- Pod koniec lata 2020 roku zainstalowaliśmy atramentową maszynę arkuszową VarioPrint i300 od Canon - mówi Wojciech Hunkiewicz, właściciel Mazowieckiego Centrum Poligrafii. – Zdecydowaliśmy się na ten krok, bo uważam, że przyszłość druku to rozwiązania atramentowe. Kto pierwszy wsiądzie do tego „pociągu”, będzie miał przewagę - zaznacza.

Dzięki eksploatacji VarioPrint i300 - w zależności od nafarbienia stron - można uzyskać nawet do 50 proc. oszczędności w wydruku książki. Maszynę wyróżnia ponadto możliwość druku na różnych typach mediów o rozmiarze do pełnego formatu B3, stabilność kolorystyczna, wysoka prędkość pracy oraz pełna automatyzacja wydruku kolorowych książek.

Praktycznie od samego momentu instalacji maszyna i-300 przejęła zdecydowaną większość drukowanych nakładów kolorowych, a w kolejnych miesiącach pozwalała uzyskiwać nowe zlecenia. Stało się to możliwe dzięki wysokiej jakości druku na różnych mediach – zarówno powlekanych jak i niepowlekanych, dokładnie tych samych które na co dzień stosowane są w druku offsetowym. Możliwość mieszania różnych mediów w ramach jednej pracy pozwoliła MCP na zautomatyzowanie produkcji praktycznie wszystkich prac łączących strony kolorowe i czarno-białe. Do tej pory w przypadku produkcji prac mieszanych często wykorzystywane były dwie osobne maszyny. Najpierw drukowało się kolorowe strony, a później trzeba je było insertować w procesie druku stron czarnych. To już przeszłość, bo VarioPrint i300 umożliwia wydajną kosztowo produkcję czarno-białych i kolorowych stron za jednym zamachem znacznie przyspieszając proces i ułatwiając pracę operatorowi.

Rozwiane mity

Zakup i instalację maszyny poprzedziła długa i bardzo głęboka analiza biznesowa.  – Wokół maszyny i300 narosły mity związane z połączeniem technologii atramentowej i druku arkuszowego – mówi Jacek Korzeniewski, Product Manager w Canon Polska. - Większość obecnie wykorzystywanych drukarek inkjet to rozwiązania rolowe. Byliśmy jednak przekonani, że ponad 375 arkuszowych drukarek atramentowych varioPRINT i-series (i-200 oraz i-300), zainstalowanych na całym świecie i drukujących miliony arkuszy miesięcznie, to wystarczający dowód na sprawność rozwiązania – przekonuje.

Jak podkreśla przedstawiciel Canon Polska, najlepszym dowodem na sprawność technologii atramentowej w druku książek są nakłady drukowane na wykorzystywanej w Markach maszynie. Instalacja VarioPrint i300 pozwoliła wyraźnie zwiększyć moce produkcyjne firmy oraz poprawić jej konkurencyjność na rynku druku dziełowego.

Wieloletnia współpraca

Mazowieckie Centrum Poligrafii współpracuje z Canon Polska od lat. W hali przedsiębiorstwa pracuje aż sześć maszyn VarioPrint 6000, stanowiących technologiczną podstawę druku klasycznych, monochromatycznych książek.  Dlaczego wybór MCP padł na Canon?  Poza kwestiami sprzętowymi istotne były także względy dobrych kontaktów biznesowych. – Czuję, że jestem otoczony opieką producenta, od przedstawicieli handlowych po serwis. Dobrze świadczone usługi serwisowe to bardzo ważna kwestia, szczególnie gdy wykorzystuje się kilka maszyn tego samego producenta – podkreśla Wojciech Hunkiewicz.