Model poses next to flowers

Lorenzo Agius

Różnica tkwi w dynamice

Lorenzo Agius
Lorenzo Agius

Ambasador


Aparat EOS 5D Mark IV dobrze sprawdza się w wielu zastosowaniach, ale w rękach fotografa portretowego Lorenza Agiusa osiągnął wyżyny swoich możliwości dzięki połączeniu szybkości, jakości i uniwersalności, która umożliwia pracę na zupełnie nowe sposoby.

Lorenzo Agius jest bardzo zajętym człowiekiem, którego fotografia to połączenie mody i portretów na zlecenie wielkich marek. Mimo to, gdy pojawiła się możliwość wypróbowania pierwszych, przedprodukcyjnych egzemplarzy aparatu EOS 5D Mark IV, znalazł miejsce w swoim harmonogramie.

W ciągu długiego weekendu przeprowadził dwie sesje – jedną w swoim studiu i drugą w plenerze – sprawdził możliwości aparatu i przetestował praktycznie wszystkie nowe funkcje. Czy jest pod wrażeniem? – Moim zdaniem ten aparat jest praktycznie bezbłędny – stwierdza i dodaje, że to połączenie szybkości i jakości jest idealne. – Mogę fotografować znacznie szybciej niż aparatem EOS 5DS, a to istotna zaleta. Wykonując zdjęcia mody i portrety, czasem muszę rejestrować więcej klatek na sekundę, aby uchwycić wyjątkowy moment.

Aparat EOS 5D Mark IV rejestruje 30-megapikselowe klatki RAW z szybkością do 7 kl./s. Taką ilość danych może przetworzyć tylko dzięki procesorowi DIGIC 6+, który pomaga także poprawić jakość obrazu. – Podczas zdjęć w plenerze natychmiast zauważyłem, że obrazy mają szerszy zakres dynamiczny. Jeżeli nastąpi nieprzewidziana zmiana poziomu światła lub obiekt lekko wysunie się poza światło, możliwe jest przywrócenie jasności na etapie postprodukcji bez utraty jakości obrazu.

– To coś, co zauważamy teraz, gdy poddajemy zdjęcia z tych sesji retuszowi i szczegółowej analizie. Podczas zdjęć w plenerze często występują nieprzewidziane sytuacje i jeśli uchwycę najlepszy wyraz twarzy obiektu w niedoskonałym oświetleniu, muszę być w stanie skorygować zdjęcie. Dynamika jest kluczowa w mojej pracy, a ten aparat dysponuje dynamiką, której potrzebuję.

Tego rodzaju uniwersalność i możliwość „ratowania” obrazu zarejestrowanego w niedoskonałych warunkach można zauważyć także w innych aspektach danych technicznych aparatu EOS 5D Mark IV. – Zawsze sądziłem, że aparat EOS 5D Mark III całkiem dobrze przetwarza obrazy o wysokiej czułości ISO – bez obaw używałem go przy czułości ISO 1500–1800. Jednak przy tych samych ustawieniach czułości aparat EOS 5D Mark IV spisuje się znacznie lepiej i jestem pewien, że mógłby pracować przy znacznie wyższych wartościach. Dzięki temu mogę stosować dowolne ustawienia przysłony i czasu naświetlania niezależnie od sytuacji – mówi.

– Oprócz tego jest jeszcze Dual Pixel RAW. To coś niesamowitego! – zachwyca się Lorenzo. – Uwielbiam fotografowanie z jasną przysłoną i małą głębię ostrości, ale w przypadku korzystania z otwartych obiektywów, takich jak EF 85mm f/1.2L II USM, margines błędu jest niewielki. To ogromnie frustrujące, gdy tracę doskonałe pod innymi względami zdjęcie z powodu braku wyostrzenia jednego oka lub lekkiego ruchu obiektu tuż przed wykonaniem zdjęcia. Jednak gdy rejestruję plik w trybie Dual Pixel RAW, mogę dostosować punkt krytycznej ostrości po wykonaniu zdjęcia.

"Szczerze mówiąc, nie wiem, jak można by ulepszyć ten aparat. Cieszę się, że to nie mój problem."

– Teraz mogę ratować takie zdjęcia, dlatego zawsze zachowuję najlepsze momenty z sesji niezależnie od problemów z ostrością, ekspozycją czy oświetleniem. Najbardziej uwielbiam w tym aparacie swobodę i możliwości, jakie mi zapewnia. Mam więcej szans na wykonanie zdjęcia, a to bardzo ważne. Gdy mam tylko kilka minut z gwiazdą, naprawdę nie chcę stracić żadnej szansy. Firma Canon uratowała mnie przed brakiem wyostrzenia lub nieprawidłową ekspozycją zdjęcia i za to ją uwielbiam – mówi.

Inne spojrzenie

Podobnie jak inne nowe aparaty EOS model EOS 5D Mark IV może śledzić osoby poruszające się po kadrze w trybie Live View, regulując ogniskową w celu utrzymania ostrości. Choć jest oczywista zaleta dla filmowców, Lorenzo używał tej technologii także podczas fotografowania.

– Po umieszczeniu aparatu na statywie i ustawieniu trybu Live View mogę zablokować go na twarzy obiektu, aby zawsze była wyostrzona. Dzięki temu mogę fotografować, nie patrząc przez wizjer, a nawet nie będąc przy aparacie. Umożliwia mi to znacznie lepszą współpracę z fotografowanymi osobami – wyjaśnia. – Nie zajmuję się aparatem i nawiązuję bardzo osobisty kontakt z osobą, którą fotografuję.

Studio image of pink silk woman with EOS 5D Mark IV
Użyto EOS 5D Mark IV
  • f/9.0
  • 1/125
  • 200

Lorenzo pracował w ten sposób dzięki funkcji zdalnego fotografowania w trybie Live View. Używał tabletu połączonego z aparatem EOS 5D Mark IV przez sieć Wi-Fi i aplikacji Canon Camera Connect. Mógł także zdalnie sterować aparatem i fotografować. Porównał to doświadczenie do pracy z aparatami wielkoformatowymi.

– To jak powrót do czasów Richarda Avedona. On nie patrzył przez obiektyw aparatu o formacie 10×8, ponieważ nie było takiej możliwości. Stał obok i rozmawiał z obiektem. To samo robiłem w przypadku pracy z aparatem EOS 5D Mark IV. To było niesamowite! Robię wyraźne zdjęcia i rejestruję atrakcyjniejsze wyrazy twarzy – zupełnie jakbym korzystał ze specjalistów od regulacji ostrości i oświetlenia. A przecież fotografuję, a nie filmuję.

Lorenzo mówi, że ten sposób pracy przypomina powolniejszy i bardziej przemyślany sposób rejestracji obrazu typowy dla zdjęć filmowych. – Fotografia cyfrowa bywa trochę automatyczna: naciskasz przycisk i jeśli nie uda się za pierwszym razem, uda się następnym lub kolejnym razem. W końcu się udaje. Wystarczy zrobić odpowiednią liczbę zdjęć. Moim zdaniem to trochę leniwe podejście do sprawy. Fotografowanie w ten sposób, wolniej i z możliwością poświęcenia całej uwagi obiektowi, zapewniło mi lepsze efekty. Czuję się bardziej świadomy podczas wykonywania zdjęcia.

"Nie zajmuję się aparatem i nawiązuję bardzo osobisty kontakt z osobą, którą fotografuję."

Lorenzo Agius photographs with EOS 5D Mark IV

Pełna uniwersalność?

Aparat EOS 5D Mark IV został opisany jako „uniwersalny” i Lorenzo zgadza się, aczkolwiek chętnie podkreśla, że uniwersalność nie została osiągnięta drogą kompromisu. – Myślę, że niezależnie od rodzaju fotografii ten aparat oferuje coś użytecznego i zapewnia nowe możliwości – mówi. – Dziennikarzom i osobom fotografującym w słabym oświetleniu spodoba się obsługa wysokiej czułości ISO. Fotografowie sportowi i przyrodniczy mogą rejestrować 7 kl./s i korzystać z systemu AF zbliżonego do tego, w który jest wyposażony model EOS-1D X Mark II. Z kolei osoby zajmujące się portretami, takie jak ja, mogą wykonywać całą pracę jednym aparatem.

– Regulacja ostrości, szybkość reakcji i jakość obrazu. Moi asystenci i operatorzy cyfrowi, którzy widzieli, jak działa ten aparat i jak wyglądają zarejestrowane nim zdjęcia, byli zachwyceni. Opadły im szczęki – mówi.

Lorenzo ma także dwa aparaty EOS 5DS. – Myślę, że będę korzystał z nich, gdy naprawdę będę potrzebował wyższej rozdzielczości, na przykład do obrazów na billboardy. Jednak aparat EOS 5D Mark IV jest szybszy, ma szerszy zakres dynamiczny i lepszą regulację ostrości, a całość uzupełniają wspomniane już uniwersalne funkcje, choćby Dual Pixel RAW. To chyba pierwszy aparat, o którym nie pomyślałem, że mimo wielu zalet czegoś mu brakuje.

– Nie ma tu mowy o jakimkolwiek rozczarowaniu. Wszystko jest doskonałe. Niezależnie od tego, czy jesteś profesjonalistą czy amatorem, zrobisz lepsze zdjęcia i będziesz w stanie „uratować” obrazy, które wcześniej trafiłyby do elektronicznego kosza. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak można by ulepszyć ten aparat. Cieszę się, że to nie mój problem.

Ambasadorzy i opowieści

Canon Ambassador Lorenzio Agius uses EOS 5D Mark IV

Inspiracje

Zobacz, jak aparat EOS 5D Mark IV spisuje się w rękach profesjonalnych fotografów.

Dowiedz się więcej