ARTYKUŁ

Najważniejszy jest cel…

czyli jak się odnaleźć w Industry 5.0

Industry 5.0 w branży druku

Co oznacza termin Industry 5.0? W wyszukiwarce Google znajdziemy aż 325 000 000 odpowiedzi, a wiele osób i organizacji snuje rozważania w tym temacie. ....

„To prawdziwa rewolucja…”
„Poprawia interakcje między człowiekiem a maszyną…”
„Połączenie pracy i życia prywatnego…”

Tak, termin Industry 5.0 ma szerokie znaczenie, które ma zarówno wartościować, jak i spróbować określić balans pomiędzy automatyzacją a ludzkimi umiejętnościami. Ta koncepcja brzmi może nieco utopijnie, ale w praktyce jest dość funkcjonalna, choć wymaga organizacji, oddolnego planowania i odrobiny introspekcji.

O praktycznych aspektach rzeczywistości Industry 5.0. dużo może powiedzieć Karis Copp Od sześciu lat aktywnie działa w branży druku i przygotowuje wiele analiz w tym temacie. Z uwagą obserwowała, jak energiczny starszy brat Industry 5.0 imieniem Industry 4.0 wprowadza automatyzację na pełną skalę, wywołując lawinę komentarzy, ale i poważnych obaw, co do przyszłości zatrudnienia w branży. Obawy te okazały się w większej części nieuzasadnione. „Industry 4.0 nie spełnił wszystkich oczekiwań” – tłumaczy Karis. „Niektórzy wprowadzali automatyzację jako sztukę dla sztuki. Dopiero Industry 5.0 daje możliwość inteligentnego wdrożenia automatyzacji. Na przykład poprzez decyzje o automatyzacji i pozyskiwaniu danych w bardzo szczególny sposób, przy założeniu, że taką automatyzację w firmie realizują ludzie.”

To scenariusz znany w wielu sektorach, nie tylko w branży druku. W wielu przypadkach można by zastąpić słowo „automatyzacja” terminem „zarządzanie zadaniami”, nawiązując po prostu do dobrej praktyki w działalności firm – odpowiedniej alokacji i wykonywania zadań w trybie zwiększającym wartość firmy. I tak Industry 5.0 zasadniczo umożliwia to, co w przypadku Industry 4.0 po cichu pomijano, by akcentować konieczność szybkiego startu w wyścigu na drodze do cyfrowej transformacji. Jednak paradoksalnie to właśnie okoliczności poza kontrolą i ludzi, i maszyn przyspieszyły cyfrową transformację w tempie przekraczającym wcześniejsze oczekiwania. Dziś wyzwaniem jest utrzymanie konkurencyjności w oparciu o istniejące inwestycje, nowe zasoby oraz nowy tryb prowadzenia działalności zapewniający jednocześnie efektywność i wydajność.

Industry 5.0 w branży druku

Poprzez odpowiednio dobrane szkolenie zespołu można połączyć ludzką kreatywność i zdolność rozwiązywania problemów z szybkim przetwarzaniem danych, dzięki automatyzacji.

„Branża druku jest właściwie wszechobecna.” Karis często obserwuje szerokie spektrum działalności podmiotów w świecie druku, co jednocześnie odzwierciedla tendencje w funkcjonowaniu wszystkich sektorów. Branża druku posługuje się może innym językiem, ale wszystkie przedsiębiorstwa szukają odpowiedzi na te same pytania: „Czego potrzeba naszej firmie?” „Czego oczekują klienci?” Te proste, lecz fundamentalne pytania zmuszają każdą firmę do poszukiwania nowych, lepszych sposobów funkcjonowania. Karis ma kilka rad dla każdego, kto chce tchnąć w swoją firmę nowe życie – w branży druku bądź w dowolnym innym sektorze.

Gdzie jestem obecnie – i gdzie chcę się znaleźć?

„Punktem wyjścia powinna być szczegółowa analiza procesów firmy i jej krótko- i długoterminowych celów” – radzi Karis. „Na tej podstawie należy przeanalizować organizację pracy i najważniejsze w niej powiązania, które wymagają szczególnych umiejętności pracowników, a które można by usprawnić dzięki automatyzacji. To praktyka typowa w Industry 5.0 – podejście z perspektywy człowieka, które umożliwia wprowadzenie najbardziej wydajnych metod pracy przy wsparciu automatyzacji.” Karis podkreśla, że nie oznacza to od razu kompletnej reorganizacji firmy, a jedynie przegląd istniejących rozwiązań, który wymaga „uczciwego podejścia i oceny indywidualnych potrzeb, przy czym najważniejszy jest cel.”

Kto może w tym pomóc?

Prowadząc analizę obecnych procesów na pewno uda się wskazać obszary niskiej efektywności, luki w procesach bądź powielanie się zadań, ale też poziom przyszłych aspiracji, których nie da się osiągnąć w oparciu o dotychczasową technologię czy personel. To moment, by zwrócić się o pomoc. „Należy nawiązać dialog z dostawcami sprzętu i oprogramowania” – radzi Karis. „Bardzo wiele firm funkcjonuje korzystając z maszyn, rozwiązań i technologii, których dobrze nie zna, a więc nie wykorzystuje pełnego ich potencjału.” Karis przywołuje przykład firmy, która zapłaciła za wiele różnych programów komputerowych, choć w rzeczywistości potrzebowała tylko jednego. „Współpraca z odpowiednim długoterminowym partnerem otwiera dostęp do wyjątkowej wiedzy, doradztwa i wsparcia.”

Odciążenie personelu i wsparcie w postaci dodatkowych danych zapewnianych przez automatyzację umożliwi wyjście naprzeciw przyszłym potrzebom klientów

Optymalne wykorzystanie dostępnych zasobów

W wielu przedsiębiorstwach to aktualna sytuacja bez wątpienia wymusiła już pewne zmiany. Na przykład praca z domu to dziś żadna „fanaberia”.. „W wielu przypadkach można poprawić wydajność i efektywność, usprawniając istniejące już procesy” – ocenia Karis. Na początek można wykorzystać potencjał stosowanej technologii, by osiągnąć efekty w krótkiej i średniej perspektywie. Można więc przeszkolić zespół w obszarze pozyskiwania i analizy danych w ramach istniejących zautomatyzowanych procesów, by dzięki temu wskazać możliwości osiągnięcia oszczędności. „W branży druku chodzić może o dane urządzeń drukujących, dotyczące ich wykorzystania czy też wpływu na środowisko, ale również stosowane dane szacunkowe czy nakład pracy. Można dobrać najważniejsze dla przedsiębiorstwa dane i obserwować dotyczące ich trendy, by na tej podstawie pracownicy mogli wdrażać procesy wykorzystujące takie dane oraz realizować w czasie rzeczywistym korzystne zmiany dla przedsiębiorstwa.”

Jak człowiek z człowiekiem, czyli połączenie ludzkiej kreatywności z technologią

Karis podaje przykłady tego, jak dogłębna analiza funkcjonowania firmy ma również bardzo korzystne skutki dla pracowników, a w efekcie także dla klientów. „To świetny moment, by wdrażać programy rozwoju, szkolenia i edukacji we współpracy z producentami i organizacjami, które łączy wspólna wizja” – mówi Karis. Przeszkolenie zespołu w obszarach „myślenia lateralnego”, które wspomaga umiejętność rozwiązywania problemów, jak na przykład tzw. big data, przygotuje firmę na przyszłość zgodnie z zasadami Industry 5.0 i otworzy przed pracownikami prawdziwe możliwości rozwoju Jednocześnie klienci na pewno docenią wyższy poziom osobistej obsługi, gdyż oparte na danych procesy decyzyjne będą dużo bardziej precyzyjne i pomocne. „Dziś nie wystarczy już powiedzieć, że ‘działamy szybko’ czy też ‘dbamy o najwyższą jakość’ – konieczne jest zapewnianie spersonalizowanych doświadczeń. Odciążenie personelu i wsparcie w postaci dodatkowych danych zapewnianych przez automatyzację umożliwi wyjście naprzeciw przyszłym potrzebom klientów.”

Przyszłość zaczyna się dziś – a będzie ona bardzo konkurencyjna

Zasadniczo Karis jest przekonana, że szybkie podjęcie działań zapewni sukces. „Najwyższa pora, by zmienić podejście i zadbać o konkurencyjność firmy. Aby pomyśleć o jej przyszłości i o tym, czego jej potrzeba. Mocnych relacji z lojalnymi, zadowolonymi klientami? Reputacji najwyższej próby? Zmotywowanych, zadowolonych i wyszkolonych pracowników i kolegów? Niezależnie od wizji firmy, jestem pewna, że nie da się jej osiągnąć bez harmonijnych relacji pomiędzy ludźmi a technologią.”

Autor: Mathew Faulkner


Zobacz również

Korzystaj z cyfrowych rozwiązań i zwiększ potencjał swojej firmy