BUSINESS BYTES

Koniec roli dyrektorów ds. cyfryzacji. Co dalej?

  • Opublikowano rok temu
  • 3 min lektury

Język branży IT ciągle się zmienia. Wyrażenia ukute przez profesjonalistów w naturalny sposób ewoluują wraz ze zmianami systemów i usług. Procesom tym poddaje się także nomenklatura zawodowa, związana z nazwami stanowisk. Jakie zmiany dla organizacji to za sobą pociąga?

Weźmy za przykład rolę dyrektora ds. cyfryzacji (CDO). Gdy 3-4 lata temu zyskała ona na wadze, agencja Gartner przewidywała, że „mogą oni pełnić najciekawszą rolę strategiczną w nadchodzącej dekadzie”. Analitycy prognozowali, że do 2015 r. 25 procent organizacji będzie zatrudniać dyrektorów ds. cyfryzacji. Dziś możemy zweryfikować, czy te przewidywania się sprawdziły. Odpowiedź brzmi: tylko po części. Z jednej strony nietrudno znaleźć przykłady dużych przedsiębiorstw zatrudniających dyrektorów ds. cyfryzacji. Na stworzeniu takiego stanowiska zyskały „blue chipy”, takie jak McDonald’s, General Electric czy Renault - używając technologii i innowacji do poprawienia jakości obsługi klienta. Sieć Starbucks z kolei jest znana z wykorzystania aplikacji na potrzeby programów lojalnościowych. The Guardian natomiast utworzył zespół produktowy, aby wykorzystać nowe szanse biznesowe związane z danymi i ich analizą.

Niezależnie jednak od wspomnianych sukcesów związanych z działaniem dyrektorów ds. cyfryzacji obawa pozostaje. Po pierwsze, znaczenie roli CDO zaczęli kwestionować dyrektorzy ds. informatyki, wskazując, że przecież sami dążą do transformacji organizacji poprzez wdrażanie technologii cyfrowych.

Taka postawa może być po prostu wynikiem konkurencji w kierownictwie IT w momencie, gdy dyrektorzy ds. informatyki obawiają się utraty kontroli nad zamówieniami technologicznymi. Niemniej, kolejne przykłady dowodzące rychłego końca roli dyrektora ds. cyfryzacji prezentuje agencja Forrester, która sugeruje, że organizacje powinny unikać wprowadzania kolejnego stanowiska dyrektora do kadry kierowniczej. Dodatkowo wskazuje też, że rok 2015 będzie tym, w którym skuteczni dyrektorzy ds. informatyki zmarginalizują rolę dyrektora ds. cyfryzacji.

Dla niektórych dyrektorów ds. informatyki może się to okazać trudne. Wielu liderów IT nadal za bardzo skupia się na sprawach operacyjnych. Są obciążani codziennymi obowiązkami związanymi z prowadzeniem działu IT, przez co nie mogą poświęcać aż tyle czasu — być może nawet 70 lub 80 procent — na rozwój innowacji ukierunkowanych na klientów. Niemniej jest to wyzwanie, którego dyrektorzy ds. informatyki muszą się podjąć. Ci, którzy nie wezmą pod uwagę powstających stanowisk dyrektorów ds. cyfryzacji, dyrektorów marketingu i analityków danych, wkrótce skończą jako „część zamienna” w prężnie działającym mechanizmie kierowniczym. Obecnie ogromna część rozwiązań informatycznych może być dostarczana w modelu SaaS, więc dyrektorzy ds. informatyki prawdopodobnie będą mieli pod kontrolą mniejszy zakres technologii wewnętrznych.

Ci, którzy poradzą sobie ze zmianami, będą mogli odwołać się do swoich wieloletnich doświadczeń i pokazać, jak działalność biznesowa może generować dodatkową wartość dzięki nowym, cyfrowym technologiom.

Dyrektor, który najlepiej odnajdzie się w tej nowej cyfrowej rzeczywistości , najprawdopodobniej zostanie właśnie dyrektorem ds. informatyki —  osobą, która obawiała się, że wszechobecne rozwiązania cyfrowe doprowadzą do upadku jej roli w kadrze zarządzającej.


[Źródła]

Gartner na temat roli dyrektora ds. cyfryzacji:
http://www.gartner.com/newsroom/id/2208015

Przykłady firm zatrudniających dyrektorów ds. cyfryzacji:
http://www.digitaltransformationbook.com/15-companies-chief-digital-officer/

Wzlot i upadek dyrektorów ds. cyfryzacji:
http://www.computerweekly.com/feature/Chief-Data-and-Digital-Officers-rise-to-threaten-the-CIO

Forrester na temat końca dyrektorów ds. cyfryzacji:
http://www.zdnet.com/article/forrester-warns-cdos-dont-expect-career-longevity/