BUSINESS BYTES

Hakowanie problemu

  • Opublikowano 3 lat(a) temu
  • 2 min lektury

Słowo „hackathon” budziło kiedyś postrach wśród dyrektorów firm. Młodzi hakerzy organizowali się, aby wykorzystać swoje umiejętności programistyczne w dobrej lub złej wierze, zależnie od nastroju. Z perspektywy zarządu takie działania nie są raczej godne pochwały.


Obecnie jednak okazuje się, że wielu dyrektorów popiera takie działania.


Efektem hackathonu jest choćby Facebook, a tego typu spotkania zaczynają być częścią biznesu, mimo że to dopiero początki. Przyjrzyjmy się kilku pionierom, którzy w pełni wykorzystują potencjał tego typu działań.


Przykładowo firma Nestlé organizuje wydarzenia, podczas których kilka zespołów proszonych jest o przedstawienie nowych pomysłów i rozwiązań marketingowych. Wspólnym celem jest określenie, jakie komunikaty i obrazy zapewniają odpowiednie dotarcie do klientów poprzez media społecznościowe. Zanim zespoły zdecydują, które treści powinny być promowane, śledzą reakcje użytkowników. W ten sposób tworzone są bardziej skuteczne kampanie. W hackathonach biorą udział również zespoły dyrektorów marketingowych i dyrektorów ds. IT, których celem jest ocena, testowanie i udoskonalanie narzędzi. W ten sposób można ustalić, które narzędzia sprawdzą się najlepiej i jak dostosować je do wymagań firmy.


W innych organizacjach takie wydarzenia są doskonałą okazją do tego, aby osoby zajmujące różne stanowiska mogły spotkać się i podjąć wyzwanie. Problem należy opisać ciekawie i z pasją, tak aby zespoły mocno zaangażowały się w rozwiązanie go. Można zadawać pytania, np. „Jak uzyskać spójny obraz klienta?”, „Jak silnie media społecznościowe wpływają na rentowność sprzedaży?” czy „Jak skrócić o jeden dzień proces przetwarzania zamówień w systemach magazynowania?”.


Niezależnie od stawianych problemów, hackathon może być doskonałym narzędziem dla dyrektorów, działaniem uzupełniającym standardowe procesy, takie jak np. burze mózgów. Dlaczego? Ponieważ podczas takich spotkań powstają nie tylko pomysły, ale i gotowy do wdrożenia kod — dlatego są tak atrakcyjne. Dyrektorzy z pewnością bardziej docenią pomysł, który został wstępnie sprawdzony, a nie tylko zaprezentowany jako funkcja, „którą warto by wprowadzić” i która wymaga dopracowania.


Te intensywne sesje współpracy są dla pracowników jak świeży powiew i sprawiają, że mogą oni poruszać się poza zwykłymi ramami i uwzględniać cele całej organizacji. Oprócz tego, takie spotkania umożliwiają kontakt osobom z różnych działów, dając im szansę współpracy w celu opracowania innowacyjnych sposobów na wykorzystanie informacji do rozwiązania problemów biznesowych.


Mimo że pomysł na hackathon poza sektorem cyfrowych start-upów nadal jest stosunkowo nowy, na przykładach firm realizujących wizjonerska drogę rozwoju widać, że takie wydarzenia mogą sprawdzać się również w dużych przedsiębiorstwach. Pozostaje mieć nadzieję, że będą coraz bardziej popularne. Jaki problem chcesz więc dziś zhakować?