BUSINESS BYTES

Osoby zafascynowane nowymi technologiami rewolucjonizują dotychczasowe zasady pracy

  • Opublikowano 3 lat(a) temu
  • 2 min lektury

Najpierw byli cyfrowi imigranci. Potem nadeszła era cyfrowych tubylców. Szybki rozwój technologii ukształtował pokolenie, które oczekuje znacznie więcej niż poprzednie generacje. Domaga się ono spójnej obsługi wielu różnych urządzeń, z których na co dzień korzysta. Można powiedzieć, że weszliśmy w erę zdominowaną przez ludzi zafascynowanych nowymi technologiami.


Inteligentne firmy starają się umiejętnie wykorzystać kompetencje, jakie posiada ten nowy typ pracownika, który żyje i oddycha technologią. Charakteryzująca go naturalna znajomość cyfrowych narzędzi i technik jest postrzegana raczej jako atut niż jako niedogodność. Prowadzi to do fundamentalnej zmiany sposobu podejmowania decyzji dotyczących rozwiązań informatycznych.


Dawniej tego typu decyzje podejmowali dyrektorzy działów IT. Za przekazanie tych informacji innym pracownikom organizacji odpowiadali wyznaczeni menedżerowie. Obecnie jednak coraz częściej zmiany mają charakter oddolny i wychodzą od pracowników.


Pracownicy biurowi przejawiają coraz większą aktywność i są bardziej wymagający, jeśli chodzi o kwestie związane z wykorzystaniem technologii w miejscu zatrudnienia. To zrozumiałe, ponieważ każdego dnia korzystają z cyfrowych rozwiązań i potrzebują właściwych narzędzi do obsługi coraz większych ilości informacji, które mają za zadanie przetworzyć.


Alarmujące jest jednak to, że pracownicy w 25 procentach organizacji samowolnie wykorzystują „nieoficjalne” rozwiązania typu cloud computing i narzędzia do udostępniania informacji, aby poradzić sobie z bieżącymi wyzwaniami. Problem polega na tym, że firmy nie zawsze zapewniają pracownikom właściwe rozwiązania, skłaniając ich tym samym do prowadzenia poszukiwań na własną rękę.


Z perspektywy menedżerów IT , do których należy utrzymanie kontroli nad technologią, infrastrukturą i zasobami informacyjnymi firmy, to dość niebezpieczne zjawisko. Utrudnia to bowiem skuteczne monitorowanie działań pracowników i dopilnowanie, by technologia nie zagrażała danym ani bezpieczeństwu firmy. Aby sobie poradzić z tym problemem, osoby podejmujące decyzje dotyczące rozwiązań informatycznych mogą wprowadzić system , który będzie jasno określał obowiązki obu stron. Takie rozwiązania wcale nie muszą być skomplikowane – dobrą praktykę w tym zakresie stanowi przeszkolenie pracowników i opracowanie przewodnika po zagrożeniach związanych z udostępnianiem danych i zdalnym dostępem do informacji czy stworzenie polityki BYOD.


Osoby decyzyjne mogą także próbować rozwiązać problem technologii niezatwierdzonych w organizacji, rozważając ich ewentualną przydatność już na początku cyklu zakupów. Zamiast odrzucać prośby pracowników, dyrektorzy ds. IT powinni otwarcie z nimi rozmawiać, aby rozpoznać ich potrzeby i pod tym kątem dobrać odpowiednie technologie. Nieumiejętny dialog może mieć negatywny wpływ na zyski firmy, jeśli frustracja osiągnie punkt wrzenia.


Pracodawcy i inne osoby podejmujące decyzje muszą umieć dostosować się do tej zmiany. Firmy, które traktują priorytetowo wdrożenie i egzekwowanie strategii IT starają się być otwarte na inicjatywy pracowników, nie zapominając przy tym o konieczności zagwarantowania bezpieczeństwa danych. Umożliwia to zdobycie przewagi konkurencyjnej. Efektem jest bardziej aktywna baza użytkowników oraz jeszcze bardziej sprawny i wydajny zespół pracowników.